Menu

Nowy salon optyczny dla dzieci opisany w dwumiesięczniku OPTYKA

Salon optyczny stworzony z myślą o dzieciach

OPTOMETRIA ORKISZ w Gdyni od wielu lat poświęca szczególną uwagę dzieciom. Dobieramy im oprawy, robimy dla nich okulary, prowadzimy z nimi terapię wzrokową. Warto podkreślić, że najmłodsi to bardzo specyficzni klienci.

Dziecko to oczywiście nasz klient docelowy. Z drugiej strony klientami są także jego rodzice. To oni decydują, co i gdzie zamierzają kupić, dokonując najlepszego z ich punktu widzenia wyboru dla dziecka.

Optometria Orkisz w Gdyni. O dzieciach myślimy na co dzień

Często przychodzi nam zmierzyć się z wyobrażeniami opiekunów, konfrontując je z wymogami technicznymi oraz optycznymi. Zrozumiałe jest też zwracanie uwagi przede wszystkim na wygląd oraz cenę okularów.

Żaglowiec z okularami służy nie tylko do prezentacji oprawek

Pracując dużo z dziećmi, zależało nam również na tym, żeby wybór okularów był po prostu miłym, a nie traumatycznym przeżyciem.

Marzenia stały się rzeczywistością

Od długiego czasu marzyliśmy o stworzeniu takiego miejsca, które byłoby przeznaczone specjalnie dla dzieci, a jednocześnie pozbawione zbędnej infantylności.

Miał to być salon optyczny o ciekawym wystroju, z lustrami oraz wieszakami dostosowanymi do wzrostu młodego klienta. Miejsce, które inspiruje dzieci, zachęca je do oglądania oraz przymierzania, gdzie można okularami poczęstować się tak samo jak cukierkami.

Prezentacja oprawek na wysokości oczu dzieci

Nasz nowy lokal mieści się w samym centrum Gdyni, skąd blisko na plażę i do portu, dlatego inspiracja nasunęła się sama. Salon dla dzieci miał przypominać komiks marynistyczny: barwy typowo morskie, podłoga niczym piasek plażowy,  na ścianie żaglowiec z masztem kolorowym od oprawek.

Latarnia morska, świecąca wieczorami, wskazując drogę. Łódź podwodna z bulajami, w których można się przejrzeć. Do łodzi schodzi nurek po drabinie, której szczeble stanowią oprawki.

Komiks marynistyczny jako koncepcja wyglądu salonu optycznego dla dzieci

Wokół pływa rekin oraz ośmiornica o wyłupiastych oczach. Dla zmęczonych maluchów znajdzie się miejsce w paszczy rekina, w którym mogą spokojnie odpocząć.

Efekt końcowy spodobał się zarówno małym klientom, jak i ich opiekunom. Chciałabym, żeby odwiedzający zapamiętali to miejsce oraz żeby do nas wracali. Czy się nam to udało? Mam nadzieję, że tak!

Małgorzata Orkisz, optometrystka

Projekt autorski salonu: wszelkie prawa zastrzeżone